Intensywny Turnus Rehabilitacyjny Uniquecenter 06-18 lipiec 2014 Worliny - Hotel Masuria

Ostatnia aktualizacja 10.01.2016

Kolejny turnus z Uniquecenter mamy zaliczony. Po raz kolejny pokaźna dawka nowych bodźców, których Ewa na co dzień nie ma. Temprana, Bowen, Dotyk dla Zdrowia i wiele innych z wujkiem Piterem, logopedia z ciocią Olą i Magda (nauka gryzienia). Terapia taktylna, neurointegracja, przewzorowanie schematów odruchów, osteopatia z wujkiem Krisem, terapia taktylna z ciocią Kasią. Fizjoterapia, terapia w kombinezonach Spidersuit z niezastąpioną ciocią Asią. Ewa codziennie ciągnęła ciocię Asię i mnie na schody. Schodziłyśmy na poziom -1 hotelu, do końca korytarza i z powrotem. Początkowo kondycyjnie Ewa słabo, ale pod koniec turnusu było już super.

 
 

Dwa razy kąpałyśmy się w basenie… Ewie założyłam korki do uszu i czepek aby chronić ją przed zapaleniem ucha. kilka razy pływałyśmy w jeziorze. Ewa bardzo się cieszyła, uśmiech nie schodził jej z twarzy – dla mnie też była to wielka radość.

 
 

Na większości zajęć Ewa powinna leżeć grzecznie – są to zajęcia bierne. U Ewy jest to wręcz niemożliwe bezczynnie leżeć przez dłużej niż 5 sekund ;) ale i tym razem nie zawiódł nas tablet i takie hity jak: Gumi Mis czy Witaminki.
Nowością dla mnie był pakiet dla rodzica – za symboliczną opłatą (Bowen, masaż i zajęcia z terapii Tańcem i Ruchem). Najbardziej podobały mi się zajęcia z „tańca” z Katią. Katia jest wspaniałym psychologiem i rozmowa z nią bardzo mi pomogła. Z uwagi że w ostatnim czasie mam gorsze dni, zajęcia z nią uświadomiły mi, że najwyższy czas abym też pomyślała o sobie i zadbała o siebie, bo nie jestem tylko mamą Ewy ale też IZĄ. Zobaczymy czy uda mi się samej coś z tym dalej zrobić…..


Ewa miała 3 zajęcia turnusowe dziennie (z uwagi na dodatkowe 3 inne zajęcia poza turnusowe).

Koszt turnusu 5400 zł (sfinansowany z własnych środków).

Terapia z dr Vitaly Viel, dr Leonid Volchkov, masażystką Lidą Isaeva – terapia dodatkowa

 

Ewa miała dodatkowe terapie z lekarzami i masażystką z Ukrainy. Terapia u dr Vitalego była to już 3 z kolei. (+ 10 zastrzyków w kark z celebrolizyny) Po raz pierwszy pracowała Ewa z neurologiem i masażystką.
Terapię u Vitalego już znaliśmy, moczenie stópek w wodzie z prądem ;) i korekcja tkanek miękkich kręgosłupa. W połowie turnusu zdecydowałam się na masaż z Lidą, widząc jak pracuje byłam bardzo nią zachwycona. Jako jedyna z tej „Trójcy” odwalała kawał dobrej roboty… całą godzinę masowała, ćwiczyła z dzieckiem. Ten masaż wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce… Wzmocniła mięsnie u Ewci, rozluźniła stópki (aż za bardzo bo znów je teraz wykręca) ;) ale ogólnie podniosła kondycje Ewy – na 100% (i moją też hehe bo po zajęciach w 3 byłyśmy zlane potem).
Neurolog – no cóż…. może i pomaga – nie wiem bo terapia nie daje namacalnych efektów zwłaszcza u dziecka które nie powie czy lepiej się czuje (terapia oparta jest na pracy nad polepszeniem funkcjonowania narządów wewnętrznych – tj wątroba (Ewa bierze leki p/padaczkowe osłabiające prace tego narządu), żołądka, trzustka itd. Pracuje laserem, promieniowaniem itp. takie czary mary – (Metoda BFM).

 
 

Moje spostrzeżenia…. pomagają dzieciom… ale uważam, lekarze z Ukrainy są przede wszystkim biznesmenami (neurolog zwłaszcza), którzy widzą w rodzicach dzieci niepełnosprawnych dojne krowy… wiedzą, że jak rodzic zobaczy minimalną poprawę, zdobędzie każde pieniądze żeby pomóc dziecku – i oni to wykorzystują bez granicy rozsądku. Z terapii u neurologa raczej nie skorzystamy po raz kolejny
Na ostatnich zajęciach rozmawiałam z Leonidem o tym wszystkich, że uważam ze terapia u niego jest przesadnie droga – powiedział jasno – ma taki cennik – jak ktoś się decyduje to zgadza się na takie warunki…. Poza tym… neurolog nie wzbudził we mnie zaufania…

w sumie terapia dodatkowa kosztowała nas 7220 zł (sfinansowana w całości z własnych środków).


© Copyright 2016 Jacek Pachulski