Turnus rehabilitacyjny „Michałkowo” Bystra k/Szczyrku

Ostatnia aktualizacja 10.01.2016

W terminie 18 luty - 01 marzec 2013 Ewunia była na kolejnym turnusie w „Michałkowie”. Turnus sfinansowany był z 1% z 2011 r. Ewunia miała zajęcia z terapii ręki i dogoterapii z super ciocią Gosią. Ewa bawiła się w ryżu, malowała farbami, piankami na lustrze, układała układanki. Wspaniałe pomysły, aż Ewa nie chciała wychodzić z pokoju cioci Gosi ;) (zajęcia 1 h dziennie).

Poza tym miała 2 h zajęć rehabilitacji ruchowej. Ćwiczyła w kombinezonach Thera Togs i Dunag. Chodziła przy chodziku. Ewunia ostatnio bardzo się stara aby utrudnić prace terapeutom. Ciocia Kasia miała nielada wyzwanie zapanować nad Diabełkiem Ewcią.

 
 

Wspaniałe zajęcia z SI (integracja sensoryczna) z ciocią Basią. Bujanie, kołysanie, nauka poznawania świata różnymi zmysłami (węch, wzrok, czucie). Ewa aż piszczała z radości ;) Najfajniejsze dla Ewci było wiszenie głową w dół…. Wszyscy stwierdzili że rośnie mały Cyrkowiec hehe. Ewa miała także zajęcia z terapii wzroku. Niestety musieliśmy zrezygnować z zajęć z pedagogiem, bo Ewa strasznie płakała… niestety, zdarza się to bardzo często że nie chce współpracować z terapeutą… a na siłę niestety nie da się dziecka niczego nauczyć, zwłaszcza płaczącego…. Niestety Ewcie nie ominął jakiś wirus… strasznie dużo miała wydzieliny, a z uwagi że na turnus przyjechałyśmy jeszcze z niezakończoną infekcją musiałam podać antybiotyk. Po kilku dniach Ewa miała się już znacznie lepiej…. Ach te infekcje, ciągle nas dopadają…. I biedna Ewa… mimo osłabienia, z nadmiarem wydzieliny z którym nie dawała sobie sama rady ćwiczyła bardzo dzielnie.

 
 

Oczywiście chodziliśmy także na małe spacerki… śniegu było bardzo dużo…. Ale i powietrze było mroźne i ostre…

 
 

Kolejny turnus już w czerwcu….


© Copyright 2016 Jacek Pachulski